Wystąpienie podczas spotkania w Instytucie Fizyki z prof. Edwardem Klukiem i Piotrem Rajskim

w XXX rocznicę powstania Solidarności

 

 

1.      Z powodu swojego charakteru, dzisiejsze spotkanie jest ważniejsze od tych celebrujących rocznice ponad miarę; gdy bowiem celebruje się ponad miarę, tym samym spłyca się ich istotę. Jest to zarazem spotkanie ważne, ważne dlatego, że odbywa się w miejscu, w którym zrodziła się „Solidarność” Uniwersytetu Śląskiego. „Solidarność” zmieniła bieg historii, tej europejskiej na pewno.

2.      Stąd, z Instytutu Fizyki, pochodzą profesorowie: śp. August Chełkowski i śp. Andrzej Pawlikowski oraz szef NSZZ Solidarność na naszej uczelni dr Jan Jelonek. Wielka szkoda, że dr. Jelonka nie ma dzisiaj z nami. Trzeba by nam było wymieniać kolejne nazwiska: Zrałek, Zioło, Ratuszna, Siemaszko, Dytry, Michnik, Rodek, śp. Adam Kasprzyk, ……

3.      Z tym Instytutem była szczególnie związana śp. prof. Irena Bajerowa. Wpierw poprzez uczestnictwo we władzach uczelni za czasów rektora Chełkowskiego a potem poprzez związki z fizykami, nawet po zakończeniu swojej działalności akademickiej.

(Proszę pozwolić mi w tym miejscu poczynić krótką dygresję. Kiedy w roku 2001, podczas wizyty rektorów i pro-rektorów uczelni polskich w Castel Gandolfo informowałem Papieża Jana Pawła II o kończących się na naszej uczelni przygotowaniach do otwarcia Wydziału Teologicznego, spodziewałem się zupełnie innej reakcji Jego Świętobliwości. Papież zapytał bowiem: „czy pracuje jeszcze u Was Pani Profesor Bajerowa? To jest moja koleżanka”. Pomyślałem potem sobie, że powstanie Wydziału musiało być poprzedzone postawami właśnie takich Osób, jak śp. Profesor Irena Bajerowa).

4.      Dzisiejsze spotkanie to przede wszystkim spotkanie z Tymi, którzy stworzyli nowe „dzisiaj”, którzy przyczynili się do początku nowej historii każdego z nas. Czy to nowe „dzisiaj” jest dobre, to zupełnie inna a w zasadzie jest to bardzo skomplikowana sprawa.

5.      Trudno spłacić nam dług, dług wobec ówczesnej Odwagi Panów. Wdzięczności nigdy dosyć, stale trzeba się jej uczyć. Dlatego wdzięczni jesteśmy Panom za dzisiejsze spotkanie także dlatego, że możemy po raz kolejny powiedzieć: Dziękujemy!

6.      To podziękowanie jest niezależne od dzisiejszej kondycji Solidarności, niezależne od naszego stosunku do rzeczywistości. Nie chciałbym wchodzić w ocenę dzisiejszych politycznych wybryków, bo musiałbym używać słów bardzo ostrych, słów wypowiadanych z ogromnym żalem na temat tego, co czyni się z ideałami „Solidarności” i wypowiadanych z bólem, że tych ideałów się nie przypomina. Tymi najważniejszymi, przynajmniej dla mnie, są:

a)       Godność - godność także każdego uczonego, uczonego z wiedzą i postawą akademicką (nota bene warto byłoby przypominać definicję godności a nie tylko słowo to wypowiadać),

b)      Wolność - ale nie ta, demonstrowana zarozumiałością niewspółmierną do tego, co się sobą prezentuje,

c)       Mądrość - czyż nie zostaliśmy ostatnio ukarani, także w skali europejskiej, głupotą?

7.      Marzy mi się przywrócenie autorytetu rozumowi !

8.      Raz jeszcze dziękuję Pani Przewodniczącej Ewie Żurawskiej za wybór Instytutu Fizyki jako miejsca dzisiejszego spotkania. Niech wspomnienia tamtych czasów przywrócą wiarę w to, że w naszym kraju „Solidarność” jest nie tylko tą instytucjonalną, ale nader wszystko niewyrachowaną relacją między osobami w pierwszym rzędzie odpowiedzialnymi za rządy w każdym czasie i miejscu oraz po prostu między nami, na każdym szczeblu.

9.      Czyż współczesne wydarzenia w kraju i na naszej uczelni, nie są jeszcze jednym dowodem na to, jak wielkie szkody w umysłach wyrządziły czasy tzw. PRL-u? Kiedyż zakończy się czynienie cnoty z przynależności do klik służebnych wobec PRL-owskiej władzy?

Nie trzeba lustracji. Wystarczy zwykła ludzka przyzwoitość. Ta, która dozwoliła osiągnąć mimo wszystko „dobre dzisiaj” i ta, której brakuje dziś szarpiącym nieskrojone jeszcze na właściwą miarę szaty zwycięskiej idei Solidarności. Ta, współtworzona w latach 80-tych przez naszych dzisiejszych Gości, Pana Profesora Edwarda Kluka i Piotra Rajskiego, zawsze będzie zwycięska!

(Jeszcze jedna dygresja. W roku 1991 podjechałem samochodem do Instytutu z profesorem z Uniwersytetu w Metz we Francji, z którym współpracowałem od wczesnych lat osiemdziesiątych. W drodze do mojego Zakładu wyraziłem swoje przekonanie, że teraz Polska szybko pozbędzie się swojej niechlubnej powojennej przeszłości. W odpowiedzi usłyszałem: „tak, ale co najmniej za 25 lat”. Przyznaję, byłem oburzony. Dziś wiem, że zostało nam jeszcze ponad pięć).

10.   Panowie! Przypomnijcie nam ponownie tamte czasy „Solidarności”. Wspomnienia poruszają bowiem do lepszego myślenia. Nie zawsze warto wracać do historii. W przypadku „Solidarności” wręcz należy oglądać się wstecz!

11.   Panowie! Powinniście być dumni z tej 30-tej rocznicy. Tamte lata Solidarności minęły jak jeden dzień, ale takich dni warto przeżyć choćby jeden tydzień.

12.   Czy po tych trzydziestu latach jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani? Osobiście wierzę, że „jutro” będzie znacznie lepsze. Powinienem powiedzieć, że musi być lepsze! A ponieważ „wiara przychodzi ze słuchania”, zatem kończę i zamieniam się w słuch. Głos oddajmy Panom.